Od dłuższego czasu obserwujemy duże zamieszanie w Radzie Miasta Andrychowa. Radni skupieni wokół Beaty Smolec – Burmistrza Andrychowa, już dawno stracili w niej większość i muszą znosić kolejne porażki.
Dopiero 28 stycznia 2026 r, udało się uchwalić budżet. Decyzja zapadła w atmosferze gorących dyskusji, protestów i wzajemnych oskarżeń. Za przyjęciem dokumentu zagłosowało 13 radnych w 21-osobowym gremium. Do sprytnego fortelu uciekli się radni w opozycji do burmistrz Smolec, którzy zgłosili kilkadziesiąt poprawek, radykalnie zmieniające pierwotne założenia.
Jednocześnie radni opozycji przeforsowali wpisanie do budżetu nowych przedsięwzięć, głównie remontów dróg, które nie znalazły się w pierwotnym projekcie burmistrz.
Tego samego dnia obóz Beaty Smolec musiał przełknąć jeszcze jedną gorycz porażki. Jak wiadomo od kilka miesięcy lansowali oni konieczność przeprowadzenia referendum. Mieli nadzieję, że po ewentualnym zwycięstwie uda im się przejąć władzę w Radzie. Rozbudzone ambicje „ referendarzy” sięgały zenitu i w swoich wypowiedziach żywili dużą nadzieję na sukces. Co z tego wyszło?
Totalna klapa! Jak poinformował Komisarz Wyborczy w Krakowie, łącznie złożono 3859 podpisów. Po sprawdzeniu danych w systemach Źródło i Centralnym Rejestrze Wyborców okazało się, że aż 665 z nich było wadliwych.
Okazało się, że inicjatywa referendum w andrychowskiej gminie nie zdobyła akceptacji mieszkańców. Wybory poczuli się zmęczeni ciągłymi wyborami, a przecież niespełna 2 lata temu wybrali swoich rajców na 5 – letnią kadencję. Jednym słowem. KOMPROMITACJA!