Małopolski Portal Informacyjny

Andrychów - Wadowice - Kalwaria Zebrzydowska - Wieprz - Zator - Kęty - Sucha Beskidzka

Były burmistrz o zarzutach, które przedstawiła mu prokuratura

Były burmistrz o zarzutach, które przedstawiła mu prokuratura

Poprzedniego włodarza Wadowic czeka sprawa karna o działanie na szkodę gminy.
Budynek magistratu w Wadowicach.
Foto: Edyta Łepkowska

Dwa lata temu mieszkańcy Rokowa radowali się z odbudowy mostu nad potokiem Kleczanka, dzięki któremu ich droga do stolicy powiatu skróciła się o około 2 kilometry. Teraz były burmistrz Wadowic będzie musiał tłumaczyć się z tej inwestycji przed sądem. Prokuratura przedstawiła mu już zarzuty. A co on sam ma do powiedzenia w tej sprawie?

 

Poprzedni most nad Kleczanką, który łączył Roków z wadowickim Zaskawiem, został uszkodzony podczas powodzi w 2010 roku. Zebrana woda podmyła jego filary, co tak nadwątliło przeprawę, że w każdej chwili mogła się zawalić. W 2011 roku zapadła decyzja o jej rozebraniu. W jej miejscu powstała prowizoryczna kładka dla pieszych. Mieszkańcy Rokowa musieli czekać na zmianę burmistrza, by doprosić się odbudowy mostu z prawdziwego zdarzenia. Nowa przeprawa powstała w 2018 roku. Kosztowała około 340 tys. zł.

Niedługo potem władze gminy się zmieniły, a urzędnicy wadowickiego magistratu złożyli do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłego burmistrza. W decyzjach podjętych przez włodarza w sprawie budowy mostu w Rokowie dopatrzyli się bowiem szeregu nieprawidłowości. Wykonawcę budowy wyłoniono bez przetargu, a wykonany most ponoć nie został odebrany przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Zabrakło też innych niezbędnych uzgodnień.

Ostatnio były burmistrz Mateusz K. usłyszał zarzut, że z powodu przekroczenia swoich uprawnień i niedopełnienia obowiązków, działał na szkodę interesu publicznego gminy Wadowice. Za takie przestępstwo grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Wkrótce wadowicka Prokuratura Rejonowa ma skierować do sądu akt oskarżenia w tej sprawie.

Były burmistrz komentuje

Niewiele mogę powiedzieć na ten temat. Przedstawiono mi jedną linijkę zarzutu, bez żadnego uzasadnienia, więc tak naprawdę nie wiem, co mi jest zarzucane. Prokurator nie potrafił mi nic więcej powiedzieć, trudno mi zatem odgadnąć, co będzie w akcie oskarżenia – stwierdził w rozmowie z nami Mateusz K. – Z tego, co pamiętam, most w Rokowie powstał w trybie awaryjnym, w którym można zlecić prace jakby poza procedurą przetargową. Trudno mi się natomiast wypowiadać w sprawie odbioru przez nadzór budowlany. Moi urzędnicy zajmowali się szczegółami tej sprawy. Pyta mnie pani o coś, co wydarzyło się parę lat temu i było rzeczą zupełnie nieistotną z punktu widzenia funkcjonowania miasta. Takich rzeczy robiło się masę, więc ciężko mi cokolwiek więcej powiedzieć. (eł)

 

Zobacz również: Chcą upamiętnić rozebrany kilka lat temu most

Podziel się tym wpisem:

Share on facebook
0 0 głos
Oceń ten artykuł !
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Podziel się przemyśleniami, skomentuj (nie wymagamy logowania).x
()
x