Ostry spór w andrychowskim samorządzie

Ostry spór w andrychowskim samorządzie

Narasta spór wokół tegorocznych wyborów prezydenckich, który przenosi się na poziom lokalnych społeczności.
  • 27 kwietnia, 2020
  • 19:43

Niektórzy włodarze krytykują organizację wyborów i odmawiają przekazywania ważnych dokumentów, argumentując brakiem odpowiednich podstaw prawnych.

Oliwy do ognia stało się udostępnienie Poczcie Polskiej przez samorządy danych osobowych i adresowych mieszkańców.

Spór nie ominął również andrychowskiego samorządu, gdzie od dłuższego czasu dochodzi do ostrej polemiki między Tomaszem Żakiem – burmistrzem Andrychowa, a Krzysztofem Kubieniem – radnym Gminy Andrychów.

Burmistrz uważa, że  „..Jest wiele niejasności i sprzeczności, które uniemożliwiają władzom gminy zrealizowanie – jak to określił burmistrz – „prośby” w tym przypadku Poczty Polskiej”.

Ze stanowiskiem Tomasza Żaka, nie zgadza się radny Kubień, który na swoim facebookowym  profilu pisze m.in.:

„ … Otóż informuję burmistrza Andrychowa, że 6 kwietnia Sejm Rzeczypospolitej uchwalił większością 230 głosów posłów klubu PiS, przy sprzeciwie 226 posłów i dwóch głosach wstrzymujących się ustawę o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 roku. Przewiduje ona, że wybory prezydenckie zostaną przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. To samo rozwiązanie zostanie zastosowane ewentualnie w drugiej turze. Czyli po raz kolejny nasz włodarz mówi co wie a nie bardzo wie co mówi.
To już któryś z kolei przykład tzw. „kozaczenia” BTŻ i „potrząsania szabelką” a w efekcie i tak nasz gminny bohater te listy wyborców przekaże. Bo inaczej złamie prawo. Jestem w stanie założyć się z każdym o to, że tak się stanie. Cała ta awanturka ma służyć burmistrzowi w realizacji zwykłego „ pijaru”, w którym kreuje się na bohatera lokalnych mediów i „facebooków”, po czym wszyscy zachwalający burmistrza zostaną po prostu wykiwani. Ich dane i tak zostaną wydane. Na sto procent.
Drugim aspektem sprawy jest fakt, że samorządy otrzymały już pieniądze na organizację wyborów. Jest to ich konstytucyjny obowiązek. Po drugie. W Gminie Andrychów mieszka też ogromna ilość mieszkańców, którzy w poczuciu obowiązku chcą oddać głos w wyborach. Tak zresztą zawsze robili. I nie straszne im w tych trudnych czasach głosowanie korespondencyjne. I dlatego pytam. Dlaczego Tomasz Żak odbiera tej części społeczeństwa prawa wyborczego?
Pytanie to już niedługo okaże się nieaktualne. Burmistrz na pewno nie okaże się takim „kozakiem” na jakiego się kreuje. Wybory się odbędą. Zakład panie burmistrzu?”

A Państwo jak oceniacie, kto wygra ten zakład?

Zobacz również << Dzieci na razie nie wrócą do szkół, wiadomo też kiedy odbędą się egzaminy >>

Podziel się tym wpisem:

Share on facebook
  • 8 lipca, 2020
  • 11:12