Co nam da remont linii kolejowej nr 117?

Co nam da remont linii kolejowej nr 117?

Rozmowa o przyszłości kolei w naszym regionie z radnym Sejmiku Województwa Małopolskiego Rafałem Stuglikiem.
  • 7 lipca, 2020
  • 11:32
Foto: Edyta Łepkowska

Od kilku dni trwa przebudowa linii kolejowej nr 117 na odcinku od Wadowic do Andrychowa. Pasażerowie liczą na to, że dzięki niej podróż pociągiem do Krakowa będzie trwała zdecydowanie krócej niż dotychczas. Czy rzeczywiście tak się stanie? Ten i inne kolejowe tematy poruszyliśmy w rozmowie z radnym wojewódzkim Rafałem Stuglikiem.

 

Redakcja: – 1 lipca rozpoczął się remont linii kolejowej nr 117 na odcinku Wadowice-Andrychów. Jak długo potrwa modernizacja i jaką korzyść przyniesie pasażerom?

Rafał Stuglik: – Będąc radnym Sejmiku Województwa Małopolskiego przez wiele lat zabiegałem o ten remont. Na razie obejmie on 13 km linii kolejowej nr 117. W tym roku zostanie całkowicie wymienione torowisko, słupy i sieć trakcyjna, zostaną wykonane nowe obiekty inżynieryjne (mostki i przepusty) oraz wysokie perony na przystankach z korzyścią dla osób starszych i niepełnosprawnych. W trosce o bezpieczeństwo ruchu kolejowego zlikwidowane zostaną niektóre przejazdy, a inne przekształcone w kategorię „C”, wyposażone w światła i sygnalizator dźwiękowy. Powstanie też nowy przystanek Wadowice Zachód w pobliżu osiedla mieszkaniowego znajdującego się obok ronda na ul. Batorego. Na siedmiu kilometrach tej trasy maksymalna prędkość pociągów podniesiona zostanie z obecnych 40 do 80 km/godz., a na pozostałych odcinkach nie będzie niższa niż 60 km/godz. Koszt tej rewitalizacji wyceniono na 129 mln złotych. Szkoda tylko, że remont jak na razie nie obejmie przebudowy fatalnego wiaduktu w Kleczy, ale będę o to nieustannie zabiegał.

– Jakie jeszcze inne prace mają być wykonane w trakcie rewitalizacji?

– W 2021 roku zostanie przebudowany układ torowy stacji Andrychów, który w zasadzie nie był modernizowany od czasów galicyjskich. Również w przyszłym roku zostanie przeniesiony przystanek w Barwałdzie Średnim i wybudowana mijanka, która ma zwiększyć przepustowość linii nr 117. Natomiast na rok 2022 zaplanowano odtworzenie postulowanej od dawna łącznicy między liniami nr 97 i 117 w Kalwarii Zebrzydowskiej.

– Kiedy pasażerowie odczują większy komfort jazdy?

– Nastąpi to w połowie grudnia 2022 r., czyli za 2,5 roku, kiedy wejdzie w życie nowy rozkład jazdy na lata 2022/23. Wówczas to na linii nr 117 mają pojawić się pociągi w ramach Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej z Sędziszowa (województwo świętokrzyskie) przez Miechów, Kraków Główny, Kalwarię Zebrzydowską, Wadowice do Andrychowa. Będą to pociągi z klimatyzacją, tzw. zamkniętym obiegiem oraz z WI-FI. Podróż z Krakowa Głównego do Andrychowa potrwa nie dłużej niż 1,5 godz. Będzie to, zwłaszcza w przypadku osób, którym przysługują ulgi ustawowe (np. studentów), rozsądna alternatywa dla podróży zatłoczoną do granic możliwości i ciasną drogą krajową nr 52. Zamierzam wówczas wnosić, aby samorząd województwa, będący w myśl ustawy o transporcie kolejowym organizatorem przewozów w województwie, uruchomił przynajmniej jedną parę pociągów przyspieszonych, co skróci czas podróży o dalszy kwadrans.

– Niezależnie od obecnego remontu pasażerów nurtuje pytanie: Dlaczego nie mogą oni, nawet w ramach zastępczej komunikacji autobusowej, dojeżdżać bezpośrednio w pobliże dworca Kraków Główny?

– Jak mi wiadomo, spółka PolRegio (Przewozy Regionalne) nie wydzierżawiła terenu na Regionalnym Dworcu Autobusowym w Krakowie, wynajmując natomiast teren na pl. Braci Dudzińskich przy dworcu kolejowym w Płaszowie. Według umowy zawartej przez PolRegio z władzami miejskimi Krakowa oraz z Kolejami Małopolskimi, każdy pasażer mający ważny bilet kolejowy, może z Płaszowa dojechać do centrum Krakowa tramwajami linii nr 3 i 52 oraz pociągami Kolei Małopolskich. Ta niewątpliwie uciążliwa sytuacja może potrwać nawet do końca 2021 roku, ponieważ od Krakowa po Skawinę, w związku z budową tzw. trasy łagiewnickiej oraz przebudową stacji w Bonarce i Skawinie, czynny jest tylko jeden tor, co znacznie utrudnia normalny ruch pociągów.

– Województwo małopolskie nie kończy się na Andrychowie. Co z rewitalizacją od tego miasta do granicy województwa małopolskiego?

– Jak zapewniał pan minister Andrzej Adamczyk podczas ostatniego spotkania w Wadowicach, 16 km tej linii od Andrychowa do granicy województwa może być zrewitalizowane w ramach kolejnej transzy środków unijnych na lata 2021-2027. Czas ku temu najwyższy, ponieważ na tamtym „kęckim” odcinku maksymalna prędkość pociągów wynosi zaledwie 40 km/godz. Jedynie między Kętami i Kętami Podlesie jest wyższa i sięga 50 km/godz. Ta sprawa również będzie przedmiotem mojej troski w Sejmiku Małopolskim.

– Linia 117 obejmuje również województwo śląskie. Jak przedstawia się sytuacja w jego granicach?

– Zabiegałem o to, aby samorządowcy małopolscy porozumieli się ze śląskimi w sprawie rewitalizacji linii 117 na tamtym odcinku. Od 2018 roku jest to łatwiejsza sprawa, ponieważ PIS rządzi nie tylko w Małopolsce, ale również na Górnym Śląsku. Widać już pierwsze efekty naszych starań. Od Bielska po granicę województwa wykonano pewne roboty torowe, podnosząc prędkość pociągów z 40 do 60 km/godz. O ile mi wiadomo, od lipca do grudnia bieżącego roku ten odcinek ma być dość gruntownie remontowany. Niewykluczone, że szybka kolej podmiejska dotrze również z Bielska do Kęt.

– Powiat wadowicki to nie tylko linia kolejowa nr 117. To także bardzo turystyczna i widokowa linia nr 97, będąca fragmentem kolejowej „zakopianki”. Jak wygląda jej sytuacja?

– Przebiega ona przez wschodnią część powiatu wadowickiego (dwie gminy: kalwaryjską i stryszowską). Została już w ubiegłych latach niemal całkowicie zrewitalizowana. Ale to jeszcze nie koniec. W ramach prezydenckiego projektu „200 przystanków” do 2025 roku mają powstać na niej trzy kolejne przystanki: w Zebrzydowicach (gmina Kalwaria) oraz w Zakrzowie i Dąbrówce (gmina Stryszów).

– Przez północną część powiatu wadowickiego przebiega dwutorowa linia kolejowa nr 94, szczególnie ważna dla ruchu towarowego. Dlaczego prawie wcale nie ma na niej obecnie ruchu pasażerskiego?

– Wspomniana linia obejmuje dwie gminy z powiatu wadowickiego: brzeźnicką i spytkowicką. Nie ma na niej regularnego ruchu pasażerskiego ze względu na przebudowę torowiska od Krakowa aż po Podbory Skawińskie. Ale na przełomie lat 2021/22 ma on być wznowiony, zwłaszcza że od Podborów po Oświęcim linia jest w zasadzie w dobrym stanie. Już obecnie kursuje nią wakacyjny pociąg z Krakowa do słynnej Energylandii w Zatorze.

– Czy uda się reaktywować linię kolejową nr 103, łączącą niegdyś Wadowice z Trzebinią przez Spytkowice?

– Walczę o realizacje tego projektu. Obecnie jest w trakcie opracowania wstępne studium wykonalności dla rewitalizacji tej linii. Równolegle do 2023 roku będą trwały konsultacje z zainteresowanymi samorządami, aby sprawę odbudowy linii nr 103 włączyć do rządowego programu „Kolej Plus”. Samorządy mają pokryć 15% kosztów inwestycji. Taka odbudowa mogłaby nastąpić w 2028 roku.

– Dziękujemy za rozmowę.

Zobacz również: Pociągi między Kalwarią a Andrychowem mają jeździć dwa razy szybciej!

Podziel się tym wpisem:

Share on facebook